No właśnie? 

Dlaczego właściwie żyć poniżej poziomu, na który możemy sobie pozwolić? Jest przecież bardzo dużo osób, które żyją z dnia na dzień, nie przejmując się specjalnie co będzie jutro i jakoś się mają. Prawdopodobieństwo, że coś złego się stanie jest niskie. 

To wszystko prawda. Ale…

Choć negatywne scenariusze zwykle się nie spełniają, przychodzi czasami taki moment, kiedy coś złego się jednak dzieje. Świat ogarnięty pandemią pokazuje, że ekonomiczne zagrożenie może się pojawić nagle, niespodziewanie, praktycznie znikąd

Jednak, czy dotyczy to tylko czasów kryzysowych? Oczywiście nie. 

Oszczędzanie i planowanie wydatków jest również drogą do zwiększania swojego majątku.

Dlaczego, więc warto oszczędzać i planować wydatki?

1. Budowanie poczucia bezpieczeństwa

Bezpieczeństwo to jedna z podstawowych ludzkich potrzeb, bez których inne potrzeby wyższego rzędu nie mają szansy zaistnieć. Co się dzieje np. z potrzebą kupna nowego wypasionego telefonu, samochodu, luksusowego domu, gdy nagle tracisz pracę i nie masz planu B? W większości przypadków zostają one zepchnięte na dalszy plan oraz przyćmione przez brak poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa.

Źródło: Piramida Maslowa; opracowanie własne

Odpowiedni poziom oszczędności i znajomość własnych wydatków pozwala zbudować poczucie bezpieczeństwa. Taki finansowy bufor, zwany także finansową poduszką bezpieczeństwa, znakomicie sprawdza się w gorszym okresie życia. Jest miękką amortyzacją w zderzeniu z twardą rzeczywistością. 

  • Utrata pracy przestaje być tak bolesna,
  • Problemy zdrowotne nie sprawiają, że z dnia na dzień brakuje Ci środków do życia,
  • Masz z czego finansować leczenie (ubezpieczenia nie zawsze wszystko pokrywają),
  • Poważna usterka samochodu nie jest finansowym dramatem,
  • Umieść tutaj dowolne inne zmartwienie związane z pieniędzmi, który spędza Ci sen z powiek 🙂

Posiadając poduszkę finansową kupuje się również czas. Czas na spokojne zastanowienie się co zrobić w sytuacji kryzysowej. Mając poczucie bezpieczeństwa, z uwagi na finansowe zaplecze, unika się panicznych, nieprzemyślanych ruchów mogących jeszcze dodatkowo pogorszyć sytuację.

2. Swoboda wyboru i wolność od kredytów konsumpcyjnych

Kto lubi kredyty konsumpcyjne? 
A kto lubi być zależnym od humorów rozkapryszonego szefa? 

Takich argumentów można jeszcze przytoczyć wiele.

Mogę się jednak założyć, że odpowiedzi twierdzących pod tymi pytaniami będzie niewiele, jeśli w ogóle jakieś się znajdą. Zaoszczędzona górka pieniędzy buduje swobodę działania i poczucie niezależności

  • Zepsuta pralka? Kein Problem. 
  • Szef despota? Keep calm and szukaj pracy. 
  • Potrzeba odpoczynku pod palmami? Super! Nie trzeba się potem martwić odsetkami przez kolejne miesiące  od powrotu ze słodkiego lenistwa.

Trochę tutaj upraszczam i trywializuje, ale chcę oddać istotę sprawy. 

Realizowanie wydatków konsumpcyjnych z odłożonych wcześniej środków to droga do uniezależnienia się od – umówmy się – zbędnych bankowych odsetek. Nie bierze się kredytów na telefon, pralkę, lodówke, teleiwzor. Skoro jesteś w stanie płacić raty, to tak samo jesteś w stanie tę kwotę odkładać na konto oszczędnościowe

Podobnie ma się stan rzeczy przy napiętej sytuacji w pracy. Gdy masz przełożonego, który negatywnie wpływa na Twoje zdrowie psychiczne, a co za tym idzie zdrowie, finansowy bufor pozwala na spokojne poszukiwanie pracy i uwolnienie się z toksycznej sytuacji na Twoich zasadach.

Tkwienie w toksycznym środowisku będzie miało znacznie gorsze skutki zdrowotne niż brak pieniędzy.

3. Pozyskanie środków na inwestycje

Ile razy przez głowę przebrnęła Ci myśl, że chciałbyś zacząć inwestować, ale nie masz z czego? 

Oszczędności to jedna z metod na pozyskanie środków na inwestycje. Oczywiście można pożyczyć od rodziny lub banku, ale dług potem trzeba tak czy siak spłacać w razie niepowodzenia.

Dlatego inwestowanie z zaoszczędzonych środków jest obarczone mniejszym stresem i po prostu bezpieczniejsze (oczywiście jeżeli inwestujesz środki tylko do tego przeznaczone, a nie te z na przykład poduszki finansowej). 

A kto z nas nie chciałby inwestować bez zastanawiania się co będzie jeśli stracimy te środki? Inwestowanie z oszczędności taką możliwość daje, a co za tym idzie, rośnie skłonność do podejmowania ryzyka

Zwiększona skłonność do podejmowania ryzyka z kolei, to szansa na bardziej udane i zyskowne inwestycje. 

Także, no. Według mnie warto ten punkt w szczególności wziąć pod uwagę  🙂

4. Pieniądze na własny biznes

Ile fajnych pomysłów nigdy nie ujrzało światła dziennego przez brak pieniędzy na ich rozwinięcie?

Choć zaoszczędzone pieniądze nie zawsze są wystarczające na pełne rozwinięcie biznesu, posiadanie choć części środków nie pozwala tkwić w bezczynności.

Motorem napędowym każdej nowej firmy jest nie tylko pomysł, ale przede wszystkim, działanie wokół wizji.

Takimi działaniami mogą to być choćby środki na analizę rynku, promocję, produkcję prototypów etc. Pozwala to na zweryfikowanie popytu na nasz produkt, zbadanie dokładnych potrzeb.

Przykładowo: oszczędności pozwoliły mi na zakup dużej ilości materiałów, kursów i reklam, które służyły mi m.in. do powstania tego bloga 🙂

5. Samorozwój i szkolenia 

Wiedza kosztuje. Wiedza mocno specjalistyczna kosztuje jeszcze więcej. 

Ceny niektórych studiów podyplomowych, kursów, szkoleń potrafią dochodzić nawet do 10 000 zł. Niestety nie wszystkie firmy chcą płacić za takie szkolenia. 

Dlatego też jedną z dróg, które możesz obrać, jest po prostu zaoszczędzenie na nie pieniędzy. Niektóre dyplomy i certyfikaty zwiększają zarobki nawet dwukrotnie, dlatego poświęcony czas szybko powinien się zwrócić. 

Oznacza to również, że poprzez oszczędzanie zwiększasz swoje szanse nie tylko na lepiej płatną pracę, ale także na taką, która bardziej pasuje do Ciebie.

6. Większa pewność siebie i poczucie satysfakcji

Budowanie oszczędności wymaga pewnej dyscypliny i poukładania. To fakt. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie każdemu przychodzi to łatwo, dlatego jak już się to uda satysfakcja jest ogromna

Przestawienie się w tryb “oszczędzanie” i “zbieranie paragonów” to proces, który trwa. Choć decyzja o oszczędzaniu może zapaść od razu, to budowanie nawyków i nowych przyzwyczajeń zajmuje czas. 

Oprócz satysfakcji, nowe “oszczędnościowe” nawyki powodują zwiększone poczucie pewności siebie

  • Że mogę.
  • Że umiem.
  • Że mam kontrolę.

Cóż lepiej nie podnosi samooceny niż osiągnięcie czegoś, co było wcześniej w sferze trudno osiągalnej lub nawet niemożliwej do zrealizowania? 

7. Nie trzeba ciągle myśleć o pieniądzach 

Paradoksem kontroli swoich wydatków i odkładania pieniędzy jest fakt, że po zgromadzeniu odpowiedniej sumy o pieniądzach przestaje się po prostu myśleć. Przynajmniej w kategoriach zmartwienia. 

No bo po co?

Odpowiednio zdeponowane, w różnego rodzaju bezpieczniejszych aktywach (np. lokaty, surowce, obligacje skarbowe), będą swego rodzaju polisą np. na gorsze czasy.

Oczywiście nie oszczędzając również można o nich nie myśleć, ale w chwili np. utraty pracy pojawia się problem 🙂 

Podsumowanie 

Pieniądze to środek do realizowania celów. Odkładanie ich i sprawdzanie na co się je wydaje nie jest oznaką skąpstwa i chciwości. Jest oznaką mądrości i dbania o swoje interesy. 

Gromadzenie środków powinno mieć jednak jasne cele takie jak np.:

  • budowanie poczucia bezpieczeństwa  przez poduszkę finansową,
  • inwestowanie celem budowania dochodu pasywnego,
  • mniej stresu,
  • bycie mniej zależnym od kaprysów pracodawcy.

A Wy jakie jeszcze znacie argumenty za oszczędzaniem i kontrolą wydatków? 

Zapraszam do komentowania 🙂

Podobało się? Podziel się!